BLOG

Już niedługo urlop! Niby super, ale

lip 25, 2025 | Wypalenie zawodowe

Przed wieloma z nas urlopowy i wakacyjny czas, o którym od tak długiego czasu marzyłyśmy i za którym tak tęskniłyśmy!

 

Paradoksalnie wiele z nas może odczuwać większą ekscytację przed samym urlopem niż na nim samym. Absurd? No, niekoniecznie. Wyniki HRK pokazują ciekawe dane: aż 69 % Polaków zaprzecza, że odczuwa stres przed wakacjami – na 5‑stopniowej skali oceniają go na „1”, a jednocześnie 60 % przyznaje, że ten nieduży poziom napięcia codziennie wpływa na samopoczucie. Można więc całkiem śmiało powiedzieć, że same wakacje często są wyczekiwane z radością i ekscytacją, ale to ich wizja, całe planowanie, organizacja wzmagają poczucie sensu, nadziei i motywacji.

 

🏖 Ale jak to się dzieje? 

 

Badania mówią jasno: planowanie urlopu angażuje sieć mózgową, która aktywuje pozytywną energię, radość i niemal euforyczne poznania. To działa niemal jak regeneracja, zanim nastąpi sam wyjazd i początek urlopowego czasu. Badania mówią, że osoby, które już na etapie planowania urlopu odczuwały ekscytację, miały aż o 73% większą szansę, że ich wakacyjne wspomnienia będą żywe i pozytywne, niż ci, którzy przed wyjazdem doświadczali mnóstwa napięcia, stresu, zniechęcenia czy byli po prostu obojętni ❤️

Dlatego warto podchodzić do organizowania wolnego czasu z zaangażowaniem. I wiecie, co to pokazuje? No heloł, marzenia i sam proces planowania mogą dawać mocniejszy efekt satysfakcji i zadowolenia niż sam urlop – szczególnie jeśli podczas niego nie umiemy się wyłączyć z pracy i skupić na byciu „tu i teraz”. Całkiem łatwo jednak zamienić czas, na który z takim utęsknieniem czekamy, w istny koszmar!

 

🏖 Jak zamienić swój urlop w koszmar? 

Kilka “prostych” wskazówek

 

Wydaje nam się czasem, że urlop jest panaceum na wszystkie nasze bolączki i cierpienia. Mamy przekonanie, że uciekniemy od swoich zmartwień. Tak długo na niego czekamy, tak długo się przygotowujemy, jednak często chcemy, żeby wszystko było zbyt idealnie i pod kreskę. Pokładamy w urlopie ogromne nadzieje, licząc na to, że okoliczności zewnętrzne wybawią nas z tarapatów, uzdrowią i uleczą. Sorry, ale tak jak piszę w swojej „Wypalonej” – takiej opcji nie ma. Od siebie nie uciekniesz, chociażbyś miała gnać TGV 300/h ❤️

 

Pewnym jest, że jeśli na urlopie nie przestawimy się na tryb odpoczywania, postaramy się nie terroryzować całej rodziny i nie budzić wszystkich, aby każdego dnia wstawali na wschód słońca, popijali z nami poranną matchę, chodzili o 6.00 na pilates – to może być (a nawet na pewno będzie) koszmarny czas.

A oto zestaw tipów (tak wiem, to “tylko” tipy, ale jestem pewna, że możesz tu znaleźć coś dla siebie), dzięki którym Twój urlopowy czas stanie się koszmarem:

 

1. Nie wybieraj formy odpoczynku zgodnie z Twoimi potrzebami i preferencjami.

Absolutnie. Najlepiej robić tak, jak znajomi, gwiazdy Instagrama albo influencerki. Przecież to jest na 100% przepis na „sukces”.
A teraz na serio: bez wglądu w siebie, budowania samoświadomości i połączenia ze sobą nie będziesz w stanie określić, czego potrzebujesz, co Ci służy, a co na pewno NIE 🌿

 

2. Nie przekazuj współpracowniczkom i współpracownikom przed wyjazdem pilnych spraw.

Wiadomo, tylko Ty możesz się tym wszystkim zaopiekować. Kto by tam delegował. Firma na pewno padnie bez Ciebie, a Twój team przecież sobie nie poradzi. No w końcu od zawsze tam pracujesz i jak to? Masz tak teraz odpuścić z powodu jakiegoś głupiego wyjazdu? Wiadomo przecież, że na urlopie będziesz wszystkiego dopilnowywać, bo jeszcze oni nie ogarną i przydarzy się jakiś fuck up! A to by było nie do pomyślenia!

A tak na serio: Kochana, ci cudni ludzie doskonale sobie bez Ciebie poradzą. Może nie będzie „po Twojej myśli”, ale będzie inaczej, wystarczająco. Spróbuj, Kochana! Weź ten lęk za rękę i zobacz, jak to będzie 🌿

 

3. Planuj każdy dzień co do sekundy.

Najlepiej każdy detal, przecież wszystko musi być perfekcyjne i dopięte na ostatni guzik. Bo jeszcze ludzie pomyślą, że nie jesteś taka idealna jak sama o sobie myślisz. Albo, co gorsze – jeszcze ktoś się obrazi albo mu/jej będzie przykro. A przecież dorosłe i dojrzałe osoby nie powinny być odpowiedzialne za swoje emocje i uczucia. Ty bierz za to odpowiedzialność.
A na serio: spróbuj sobie po prostu odpuścić – jakkolwiek to nie brzmi – wyluzuj trochę i, jak mawia Andrzej Tucholski, wzruszaj częściej ramionami i może spróbuj mówić: „no i?” 🌿

 

4. Odbieraj wszystkie maile i telefony.

Przecież ktoś jeszcze może być niezadowolony, że nie jesteś dostępna, a zresztą bez Ciebie firma na pewno runie. Twoje zdrowie psychiczne nie jest ważne, jakoś to będzie, najwyżej Cię rozłoży i długo nie wstaniesz.
A na serio, Kochana: nie żebym chciała Cię straszyć, ale bez resetu, odpoczynku, regeneracji daleko nie zajedziesz. To tak, jakbyś miała fantazję na ten temat, że przebiegniesz maraton ze świetnym czasem ze złamaną nogą 🌿

A na koniec pragnę podkreślić, bądź pewna, cudowna kobieto, że urlop zmieni Twoje życie, uzdrowi Cię z wszelkich chorób, dlatego pokładaj w nim wszelkie nadzieje, nie pracując przy tym nad sobą, nie budując swojej coraz większej świadomości i dojrzałości i nie stając się (o)sobą, jak podkreśla psycholog humanistyczny Carl Gustav Jung.

Pięknego czasu, a tak naprawdę takiego, jakiego potrzebujesz ❤️

 

 

 

 

Bibliografia:

  1. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2723268/ 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

10 − jeden =

Nazywam się Marta Młyńska

Nazywam się Marta Młyńska

Jestem edukatorką, trenerka, twórczynią warsztatów, coachką zmiany i już niedługo psycholożką

Działam na polu edukacji i rozwoju osobistego. Pomogę Ci poradzić sobie z tym, co trudne – lękiem, stresem, wypaleniem zawodowym. Byś mogła żyć bardziej świadomie, budować odporność psychiczną i dobrostan.

Instagram