Coś nie czuję tej wiosny! Chce mi się spać i mam wszystkiego dość!
Jeśli czujesz, że wraz z nadejściem wiosny nie budzisz się do pełni życia, pamiętaj, że to wszystko jest normalne!
✨🌿To fakt, dni są coraz dłuższe, słońce śmielej zagląda przez okna, powietrze pachnie zmianą, robi się coraz cieplej. Przyroda budzi się do życia. Wiele z nas to cieszy, ożywia i sprawia, że poprawia nam się nastrój i cieszmy się lepszym samopoczuciem.
Pamiętajmy jednak, że śpiew ptaków, rozkwitające kwiaty i dłuższe dni nie są magicznym eliksirem, który automatycznie rozjaśni każdy mrok i sprawi, że nasze problemy miną i wszystko nagle SAMO się ułoży! Lepsza aura, więcej światła i rodząca się do życia natura nie są lekiem na całe zło.
W świecie, który krzyczy, że każda nowa pora roku to moment cudownej metamorfozy, pamiętaj, że nie musisz natychmiast stawać się “lepszą wersją siebie” (jak ja nie znosze tej narracji!) ❤️
✨🌿Może nie czujesz się wcale lepiej, choć świat wokół budzi się do życia. Może jesteś właśnie na zakręcie, w kryzysie, albo po prostu potrzebujesz więcej czasu, aby odnaleźć swój własny rytm. I to jest ok!
Daj sobie pozwolenie na powolne przebudzenie, bez poganiania siebie presji i wymagań, że “powinnaś się cieszyć, bo przecież tak pięknie słonko świeci”. Fakt, to często działa jak afrodyzjak, pobudza, może dodawać energii, mobilizować i poprawić nastrój. Ale nie musi!
Pamiętaj, najpiękniejsze kwiaty rozkwitają dopiero, gdy są na to gotowe. Gdy przychodzi na nie czas.
🌿Może właśnie teraz, gdy świat budzi się do życia, Ty czujesz się jeszcze bardziej zmęczona, jeszcze bardziej przytłoczona? Może nie czujesz tego wiosennego powiewu, muskania słońca, a śpiew ptaków nie wzbudza w Tobie radości czy niemal euforycznych doznań. I to jest ok! Może masz brak chęci do czegokolwiek, a z każdej strony dodatkowo słyszysz: „Uśmiechnij się, przecież idzie wiosna!”, „Powinnaś się cieszyć!”, „Słońce świeci, ptaki śpiewają, chodź na spacer!”❤️
I co Ci to robi? Zamiast ulgi czujesz zapewne presję. Bo przecież powinnaś czuć się lepiej, prawda? Powinnaś to być dla siebie serdeczna, troskliwa, wyrozumiała, umieć “stawiać się do życia”, jak mawia wspaniała Ewelina Stępnicka.
Świat wymaga od nas natychmiastowych metamorfoz, dlatego proszę Cię pamiętaj, że każda z nas ma swoje tempo. Czasem najpiękniejsze kwiaty rozkwitają dopiero po długiej, spokojnej zimie. Kiedy są na to gotowe.
Co możesz zrobić?
🌿 Zważaj i uważaj na swoje emocje. Zamiast narzucać sobie, co powinnaś czuć, zapytaj siebie: Jak się mam? Jak mi teraz? Bez oceniania. Bez poganiania.Bez krytycyzmu.
🌿 Bądź dla siebie łagodna. I proszę pamiętaj, łagodność i samożyczliwość nie jest stoją w opozycji do motywacji, akcji czy mobilizacji. Nie stój nad sobą z batem. Nie zmuszaj się do „cieszenia się”, jeśli w środku czujesz zupełnie coś innego.
🌿 Obserwuj swoje myśli. Może to, co sobie opowiadasz, sprawia, że czujesz się jeszcze gorzej? Dobrym sposobem jest prowadzenie dziennika emocji i myśli, ta technika pomoże Ci zauważyć narracje, które Ci nie służą, i momenty, które są dla Ciebie trudne i bardzo obciążające.
🌿 Nie pospieszaj siebie. Może, paradoksalnie, zamiast podkręcać tempo, warto zwolnić? Każda z nas rozkwita w swoim rytmie, w swoim czasie, po swojemu. Na swój indywidualny sposób.
🌿 Szukaj wsparcia. Jeśli od dwóch tygodni lub dłużej masz poczucie, że Twój nastrój się nie poprawia, jeśli trudno Ci funkcjonować, Twój rytm okołodobowy jest zakłócony, wycofujesz się z relacji z społecznych, nie wahaj się sięgnąć po pomoc specjalistki lub specjalisty. Pamiętaj, na proszenie o pomoc i wsparcie nigdy nie jest za późno!
Nie musisz być wiosenna na siłę. Możesz po prostu być. I to jest wystarczające 🌱



0 komentarzy